sobota, 1 stycznia 2011

Uwikłanie

Czasu na szycie wciaż mi brak, jednak dziś znalazłam chwilę na oglądanie tego, co z pasją tworzą inni.

Między innymi zajrzałam tu.No i wzięło mnie.


Temat tegorocznego konkursu to "Uwikłanie" ( Enchevetrement ), tutaj jest regulamin.Dodam tylko, że termin zgłoszeń upływa 8 lipca 2011r.
Od dawna kusi mnie takie konkursowe wyzwanie.O wyjeździe na festiwal do Sainte-Marie-aux-Mines nie wspomnę nawet.Ech...

I z tym uwikłaniem też jakiś dziwny splot okoliczności....
Warto mieć marzenia,więc może się z tym zmierzę. Co roku prawdę mówiąc miałam takie mniej lub bardziej śmiałe plany,ale nigdy ich nie zrealizowałam.Może tym razem nie odpuszczę...
Wszystkim życzę spełnienia marzeń w Nowym Roku!

niedziela, 12 września 2010

Gdzie mieszka miłość?

Może ktoś wie?

Pozdrawiam wszystkich,którzy tu bywali chociaż nic nowego się nie działo :)

Urodzinowo

Tyle czasu minęło,życie przyniosło mi wiele niespodzianek.Więc szycie odeszło na dalszy plan.Minęła wiosna,kończy się lato.Niedługo zaczynamy warsztaty w CAS, już nie mogę się doczekać!Nie mogę się niestety pochwalić żadnym nowym,uszytym patchworkiem,moje życie bardzo ostatnio go przypomina ,więc tylko jedna piosenka na powitanie po długiej przerwie.

Dziś są moje urodziny i jedno czego sobie bardzo życzę to duuuużo czasu na szycie!

sobota, 12 czerwca 2010

Skrawki życia

Dawno nic nie pisałam i nie szyłam.
Tak się ostatnio nie składało......
Ale za to dziś polecam film "Skrawki życia"
- o miłości, o kobietach i ich życiu,
z patchworkiem w roli głównej.
Dziś TVP 1 godzina 1.50 (niestety!)
http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=3796

niedziela, 14 marca 2010

Kwiatowy Ogród

Zaczęłam szyć patchwork,który tak ładnie się nazywa:Kwiatowy Ogród.Inne nazwy to Ogród Babuni lub hexagon quilt.Babcią jeszcze nie jestem,hexagon tak jakoś mało romantycznie brzmi a Kwiatowy Ogród to akurat projekt na czasie.Przecież wiosna się zbliża:)Co prawda za oknem zima w pełni,ale chyba wiosna kiedyś nadejdzie?



Na razie mam tyle.Nie mam pojęcia jakie będą wymiary mojego ogrodu.Ale kwiatek do kwiatka,cierpliwie,ręcznie,wieczorami w wolnej chwili......i może kiedyś będzie gotowy:)
Taki patchwork w całości szyje się ręcznie.I nie da rady inaczej.Więc jest to projekt długoterminowy.......

sobota, 13 marca 2010

Kołderki

Dziś skończyłam dwie kołderki.Oczywiście najpierw kołderkę za 1 uśmiech dla Natalki. Kołderka w projekcie ma nr 872. To kołderka dla Natalki.Doszyłam ramkę z różowej tkaninki w marchewki,zrobiłam kanapkę i wypikowałam.Pikowałam w esy-floresy,czyli "lotem trzmiela",a na haftowanych kwadratach-przepikowałam wokół wzoru,dzięki temu haft jest bardziej widoczny.Potem obszyłam różową lamówką.
A tak wyglądają "plecki"kołderki i tutaj też lepiej widać pikowanki. Jeszcze brakuje kołderkowego loga.Mam też kwadrat na poduszkę dla braciszka Natalki.Więc następne moje szycie to właśnie poduszeczka dla Marcinka.Potem tylko "próba wody"czyli pranie kołderki i poduszki i będą one mogły wyruszyć w drogę do dzieci:)

A to jest kołderka,która podobnie jak narzuta z kotami trochę leżała niedokończona.Brakowało jej tylko lamówki.
Więc przy okazji obszywania lamówką kołderki dla Natalki udało mi się ją wreszcie skończyć.Skroiłam kilka metrów lamówki więcej i z rozpędu obszyłam obie.



Zaczęłam też coś nowego.Szyję ręcznie.Jutro zrobię zdjęcia:)

czwartek, 4 marca 2010

Idzie wiosna?

Prawie dwa lata temu uszyłam patchwork słusznych rozmiarów ok.2mx2,20m.Przygotowałam go do pikowania,czyli zrobiłam tzw."kanapkę".No i tu zaczęły się schody.Za nic nie chciał się zmieścić pod ramię mojego łucznika.Próbowałam pikować go po szwach na przemysłowej stębnówce,ale też nie szło mi to najlepiej.Więc go zwinęłam i tak leżał sobie spokojnie.I pewnie tak by sobie jeszcze długo leżał,gdyby nie to,że przy spinaniu narzuty paskowej po prostu zabrakło mi agrafek.A w kotach było ich całe mnóstwo!
Więc powyciągałam ich sporo.
Teraz musiałabym spinać go od nowa.....a wcale mi się nie chce.Koty w takim wymiarze przestały mi się podobać.
A właśnie Apla nie dawno w komentarzach spytała o te koty.
Mamy marzec-akurat pora na kocie amory!
Z tych kotów postanowiłam zrobić marcową makatkę.Jak skończę kołderkę dla Natalki,zabiorę się za koty:)Na zdjęciu widoczny jest tylko środek tego patchworka-reszta nie chciała mi się zmieścić:/Więcej zdjęć tych kotów tutaj

środa, 3 marca 2010

Kołderka dla Natalki

W ramach projektu "Kołderka za jeden uśmiech" szyję patchworkową kołderkę dla czteroletniej Natalki .
Już jakiś czas temu dotarły do mnie haftowane kwadraty.Wszystkie są dziełem hafciarek z "kołderkowa".Dokładnie można je zobaczyć tutaj.
Dzisiaj uszyłam prawie cały wierzch kołderki.Prawie cały,bo wokół będzie jeszcze jedna ramka.Ale to już nie dzisiaj:).
Po tylu komplementach jakie otrzymał mój pasiasty patchwork szyło mi się wspaniale!
Ale chyba w złą godzinę napisałam wczoraj,że od roztopów wolę śnieg i zaspy!!!!Mówisz i masz kobieto czego chciałaś!W nocy znowu sypało,a jakby tego było mało zawiało!Teraz mamy zaspy a między nimi ogromne bajora pomieszanego błota z lodem.
Ja chcę słoneczka!